Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem

10.08.2013
sobota

Jak smakuje wódka i nuda w Finlandii?

10 sierpnia 2013, sobota,

 

Są albumy, które poza doznaniami estetycznymi oferują bardzo niewiele.Niestety właśnie taki jest „Pasterz”.

Jeśli chłód w okazywaniu emocji faktycznie jest specjalnością krajów nordyckich, to „Pasterz” Anny Sailamaa tylko tę teorię potwierdza. Fińska autorka przedstawia swoich bohaterów w taki sposób, że kompletnie nic o nich nie wiemy. Są do bólu papierowi, pozbawieni charakteru, własnej historii. Można zaryzykować wręcz stwierdzenie, że „Pasterz” to po prostu zestaw ciekawych, estetycznych kadrów (szczególnie tych przedstawiających północną przyrodę) zlepionych dość prostym, alegorycznym motywem – martwym łabędziem, wokół którego toczy się ta opowieść.

A cały jej sens można sprowadzić faktycznie do notki na okładce komiksu. 24 godziny z życia fińskiego miasteczka, młody chłopak wracając z pracy spotyka na swojej drodze martwego łabędzia i coś musi z tym zrobić. Łabędź – piękne dostojne, zwierzę nieszczęśliwie spadło na przewody elektryczne i zakończyło w ten sposób swój ptasi żywot. Piękno i dostojeństwo przeżyło śmiertelne spotkanie z nudą, pustką północnej Finlandii (przepraszam za sarkazm)”…gdzie reszta mieszkańców zmaga się z bezrobociem i innymi problemami społecznymi”- cytuję notkę z okładki, ponieważ z fabuły komiksu wcale to nie wynika. Dowiemy się raczej tego, że bohaterowie lubią wypić czasem coś mocniejszego i powspominać, jak kiedyś żyło się lepiej.

Czytając „Pasterza” obserwujemy świat pełen apatycznego bezsensu, przeraźliwej nudy, depresyjnego życia kompletnie pozbawionego emocji, w otoczeniu surowej przyrody. Jeśli o to autorce chodziło – to trafiła w dziesiątkę. Ale mam zupełnie inne wrażenie. A dokładnie takie, że choć Sailamaa rysuje w bardzo sprawny, nowoczesny sposób, wpisujący się we współczesne trendy komiksowej alternatywy, to kompletnie nie potrafi opowiedzieć głębszej historii o ludziach i ich problemach. „Pasterz” to dobry komiks dla czytelników, którzy ze względu na ciekawą warstwę graficzną ( w tym wypadku mocną, surową, czarno-białą kreskę ) potrafią autorowi wybaczyć inne, niemałe braki. Ja jednak nie potrafię.

Anna Sailamaa, Pasterz, Centrala, Poznań 2013, s.80.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Panie Sebastianie, może się mylę, ale jestem przekonany, że nie każda historia musi być głęboką historią o ludziach. Patrząc z tej perspektywy – jej brak niczego nie ujmuje „Pasterzowi”. Zastrzegam, że nie bronię komiksu, ponieważ nie miałem okazji go czytać. Może okazać się zwykłą pomyłką, ale głęboką historią być nie musi – przynajmniej dla mnie.

  2. Owszem, nie musi, jeśli do takowej nie aspiruje. Ten aspiruje (przynajmniej takie mam wrażenie i o tym przekonuje mnie notka na okładce), ale nieskutecznie.

  3. Niestety podobne odczucie mam w stosunku do większości komiksów Centrali ( z pewnymi wyjątkami) – nieudane eksperymenty, braki warsztatowe itd. Pewnie nie tylko ja skoro wydawnictwo obecnie zmniejsza swoją aktywność. (Zastrzegam, że lubię zarówno komiks środka jak i alternatywny,ale te z Centrali rzadko do mnie trafiają)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Hej 🙂

    jak juz Skandynawia, to 15 lat obchodzi ROCKY Martina Kellermana /plurimos annos/
    i w zwiazku z tym 500 stronicowy album z sympatycznym Rocky (15 sierpnia). Martin Kellerman (ur 24.12.1973, Växjö, Szwecja) zaczal swoja kariere jako 17 latek – m.in. rysowal w pismie pornograficznym Aktuell Rapport z ktorego go wyrzucono. Nie wiadomo za co? 🙂 Autor to wlasciwie instytucja: albumy, kalendarze, serial tv, filmy animowane, teatr.Od paru lat publikuje w dzienniku Dagens Nyheter.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Rocky_(comic_strip)

    PS z Finow polecam mego dobrego znajomego Tomi Riionheimo a takze Kati Kovacs (finska Wegierka)

  6. @ozzy – na Rocky’ego od jakiegoś czasu ostrzę sobie zęby. Muszę go w końcu kupić. Jest popularny tylko w Szwecji czy w innych krajach skandynawskich?

  7. @toicha
    Centrala wydała w tym roku niespodziewanie dużo komiksów. Z jednej strony rzeczy tak nieudane jak „V”, a z drugiej strony świetnego „Maczużnika”. Ten rozstrzał jakościowy faktycznie daje się zauważyć. Ale teraz będą wydawać mniej, więc pewnie selekcja się zaostrzy.

  8. @Gospodarz

    „Rocky” to przede wszystkim Szwecja – od polnocy po poludnie a raczej to rzecz o zyciu,
    wolnosci i tworzeniu. Przesympatyczny „Rocky” (piesek, nieokreslonej rasy, jakby figura z Daft Punk-video) juz ma pietnascie lat.
    Oczywiscie, ze racji ograniczonego odbiorcy jezyka szwedzkiego adresowany jest do odbiorcy z panstw osciennych – wielu Finow zna bardzo dobrze jezyk szwedzki.
    Martin Kellerman, samotny wilk, powiada, ze glownym zrodlem inspiracji jego tworczosci sa jego spotkania z przyjaciolmi.
    ” Wiele jest milosci w moim zyciu ale nie z racji bycia z kims innym. Bardziej wierze w przyjazn i ta forma jest dla mnie piekniejsza. Nie mam zadnego obrazu romantycznego zycia w rodzinie. Czlowiek jest zatruwany przez rzeczy materialne.” ( z rozmowy w dzienniku „Dagens Nyheter”)
    Kellerman uwaza swoj „los” z Rockym dozywotnio az do smierci.

  9. @ Gospodarz

    I ja również zdecydowanie polecam „Rocky’ego”. Fantagraphics wydał dwa pierwsze zbiory pasków.

css.php