Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem Outline - Blog o komiksie i opowiadaniu obrazem

8.06.2012
piątek

Czas na e-komiks?

8 czerwca 2012, piątek,

George Herriman, plansza z Krazy Kat, klasyka komiksu w dystrybucji cyfrowej jest naprawdę tania.

Po kolejnej zarwanej półce w regale i widoku cyfrowej wersji „Krazy Kata” za 2,5 dolara doszedłem do wniosku, że chyba najwyższy czas kupić tablet. Być może to właśnie cyfrowa dystrybucja jest w stanie zanieść w Polsce komiks pod strzechy.

Na premierze „Wyjścia z getta” w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej rozmawialiśmy (tj. Monika Powalisz, Michał Śledziński, Bartek Chaciński, Jakub Jankowski + autor + publiczność) o różnych pomysłach na to, by komiksowi wiodło się trochę lepiej. W pewnym momencie (po raz kolejny przerabiając standard jazzowy pt. spór o obecność komiksu w galeriach) rozmowa zeszła na cyfrową dystrybucję komiksów, która w USA rozwija się coraz prężniej i właściwie jest to kierunek, którego nie da się zatrzymać. Ale już za chwilę rzecz zacznie dotyczyć Polski, bowiem jak zadeklarował Szymon Holcman z Kultury Gniewu – jego wydawnictwo ruszy jeszcze jesienią tego roku z projektem związanym właśnie z e-komiksami. Jednocześnie Michał Śledziński potwierdził, że szykuje komiks specjalnie na tablety, który ukaże się po angielsku i z myślą o czytelniku spoza naszego kraju.

Kilka dni po spotkaniu w Warszawie kolejny raz zarwała mi się półka w regale na książki i komiksy. W zeszłym roku było to samo i z większymi stratami. Teraz jakoś się udało. Cóż, nawet najbardziej wytrzymałe ustrojstwo nie jest w stanie udźwignąć misternych piramidek i układanek. Tytułów przybywa, a mieszkanie jakoś dziwnym trafem nie chce się rozciągnąć. Pomyślałem o tablecie. Zacząłem rozglądać się w tym, co oferują cyfrowe dystrybucje komiksowe i szczerze mówiąc byłem ogromnie zaskoczony in plus. Sądziłem, że dystrybucja cyfrowa w komiksowym światku wciąż dotyczy głównie mainstreamu. Mile się rozczarowałem.Jeśli możemy za 2,5 dolara kupić prawie 100 stronnicowy album z odcinkami „Krazy Kata”, trudną do zdobycia w wersji papierowej rozmowę (dialog artystów w postaci historii obrazkowej) Jamesa Kochalki z Craigem Thompsonem za niecałe 2 dolary i prawie 600 stronnicowy „From Hell” za 10 dolarów, a nawet pierwszy „Action Comics” z dolara to wchodzę w to. Brakuje mi tylko oferty Drawn&Quarterly i  Fantasgraphic w elektronicznej wersji. Na razie w cyfrowej awangardzie jest Top Shelf.

Bo czy tak naprawdę potrzebujemy wszystkich tych albumów, które zgromadziliśmy przez lata w wersji papierowej czy wystarczy nam tylko ileś-tam ulubionych? Wiem, że za te słowa za chwilę zastrzelą mnie kolekcjonerzy i łowcy autografów, których wśród fanów komiksu nie brakuje. Ale może za kilka lat wymyślą cyfrowy autograf? A każdy kto kupi wersję cyfrową danego komiksu i spodoba mu się ona tak bardzo, że zechce zaopatrzyć się w papierową otrzyma od wydawcy zniżkę? Modeli biznesowych i pomysłów może być mnóstwo. Na razie tablety są drogie, ale gdy stanieją i staną się powszechne, może wkrótce powszechne i tanie znów będą w Polsce komiksy. Może znów wzrośnie rynek komiksowych czytadeł, przygodówek, za którymi wielu tęskni. Ale być może sytuacja potoczy się jeszcze inaczej i na tablety powstanie specjalna odmiana komiksu, wykorzystująca jego możliwości i ograniczenia, wprowadzające nowe rozwiązania do komiksowej narracji. Coś takiego zrobił już przecież Chris Ware w histori zrobionej specjalnie na tablet pt. „Touch Sensitive”(cena: 99 centów).

Być może e-komiksy to również wielka szansa dla polskich twórców, którzy o wiele łatwiej i bezpośrednio trafią ze swoją twórczością na rynki o wiele bardziej przyjazne komiksowi niż polski. Być może właśnie tędy droga.

Ps. A jak już wspominam o  komiksach w obiegu galeryjnym, to poznańska Centrala również jesienią tego roku otwiera w CK Zamek specjalną galerię sztuki poświęconą komiksowi.

Czekają nas zatem podwójnie ciekawe i pełne eksperymentów czasy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. Nie obawiam się eksperymentów. Nawet po części jestem ich zwolenniczką. Jednak w moim przypadku e-książki się nie sprawdziły. Nie lubię ich czytać w takiej postaci. Obawiam się, że z komiksami będzie jeszcze trudniej. Dla mnie urok kryje się w przewracaniu stronic. Względy finansowe to duża bariera, ale może mi nie wystarczyć jej pokonanie przez e-wydania.

  2. Komiks cyfrowy w Polsce jest potrzebny, chyba nawet bardziej niż w USA. Powód? Krajowy problem z dystrybucją. Stąd dziwi mnie podejście niektórych wydawców, tym bardziej, że i tak już większość oferty komiksowej jest – niestety! – dostępna na krajowym serwisie na „CH”, gdzie za SMS-a można ściągnąć co tylko się chce, a wydawca ni autor nic za to nie dostają.

    Jednak dopóki każdy wydawca będzie na własną rękę próbował wydawać i na własną rękę sprzedawać e-komiksy to niestety dobrze to nie wyjdzie – ze czytelnika, bo nie będzie miał w jednym miejscu swojej kolekcji z komiksami cyfrowymi, i ze szkodą dla wydawców, bo przecież trudno by odbiorca mainstrimowy chciał odwiedzać strony każdego z wydawców z osobna i tam nabywać e-komiksy. Na świecie załatwia to ComiXology i jest dobrze.

    Trochę piszę o e-komiksach już od jakiegoś czasu, bo wierzę w tą formę dystrybucji treści. W związku z tym pozwolę sobie zaprosić na blog: http://comicbase.se

  3. To prawda, serwis na „Ch” i skanlacje to plaga na polskim rynku komiksowym, dlatego legalne wersje cyfrowe powinny pojawić się jak najszybciej. ComiXology jest bardzo fajne, ale nie ma tam wszystkiego. Na przykład wspomniany Krazy Kat był dostępny bodajże w appstore, ale w ComiXology nie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zależy z jakimi komiksami. Trudno byłoby mi wziąć do pociągu „From Hell” :). Również kocham papier, ale mogę mieć na papierze ulubione pozycje, a na tablecie rzeczy, które przeczytam, a następnie do nich nie wrócę. Cyfrowa dystrybucja na pewno daje ludziom wybór. A wybór to zawsze dobra sprawa.

  6. Hej,

    Też ostatnio sporo myslałem o e-komiksie. Zwłaszcza pod wpływem felietonów Shauna Hustona. Polecam ten i inne jego teksty, wiele jest na zbliżony temat:
    http://www.popmatters.com/pm/column/154478-barren-shelves-and-empty-long-boxes/

  7. To prawda, że w ComiXology nie ma wszystkiego, ale to BARDZO dobrze, że jest jedno takie miejsce, w którym jest całkiem sporo.

    Właśnie po Twoim tekście naszło mnie takie przemyślenie, że mam wrażenie, iż jeśli rodzimi wydawcy wezmą się za e-komiks, to niewiele się zmieni ich sytuacja. Dlaczego? Są dwa ważkie argumenty: 1) nie mam zamiaru sprawdzać strony wydawców czy czasem nie wydali czegoś nowego by to zakupić – strony wydawców to jedno, ale POWINNO być jedno takie miejsce, które zbiera to wszystko do kupy, wzorem właśnie ComiXology (ten case zachodni jest bardzo ważny, bo pokazuje, że by rynek odniósł sukces to potrzeba podmiotu spoza wydawców) i 2) wydawcy podchodząc w ten sposób do sprawy nie poszerzą grupy odbiorców, tylko komiksy dalej zostaną w wąskiej grupie komiksiarzy.

    Zbieram się by o tym napisać u siebie ciut więcej, bo jest tutaj jeszcze kilka innych wątków, jak np. koszta promocji, które zupełnie inaczej się rozkładają w przypadku per wydawnictwo i inaczej w przypadku, gdy wziąłby się za to jeden podmiot, ogarniający to od strony technologii, a nie strony tytułów.

  8. Ok, spisałem swoje przemyślenia: http://comicba.se/2012/06/10/komiks-cyfrowy-w-pl/

    Będę zobowiązany za komentarze.

  9. Również zapraszam. Być może wyniknie z tego jakaś ciekawa dyskusja. Od kilku miesięcy wydaję cyfrowe komiksy w formacie pdf. Planuję także inne formaty w najbliższym czasie.
    http://comicba.se/2012/06/10/komiks-cyfrowy-w-pl/#comment-87

  10. „Po kolejnej zarwanej półce w regale(…)”

    1.Kupujesz tuby, takie jak do wysyłki/przechowywania plakatów. Im grubsza tym lepsza.
    2. Przycinasz je mniej więcej na taką długość żeby właziły pionowo w regał i umieszczasz na środku.
    3. Jeśli pozostaje jakaś przestrzeń między tubą a półką to pakujesz tam jakiegoś „Gorzkiego Morphinga” albo inny HC którego ci nie będzie szkoda. Jeśli przestrzeń jest mniejsza można uzupełnić falistą tekturką , dvd w opakowaniu slim or sampthing. To już zależy od twojej ułańskiej fantazji. Ma być w każdym razie stabilne.
    4. robisz tak po wzwyż cały regał.

    Po takim upgrejdzie sytuacja nie powinna się już nigdy powtórzyć.

  11. 4. robisz tak tak wzwyż cały regał po kolei, półka po półce.*

  12. Dziękuję, powinna zostać opublikowana jakaś książka pt. „Jak przygotować meble pod komiksową kolekcję”:)

  13. Lepszym pomysłem byłby komiks. Publicystyczne wykorzystywanie medium jest teraz w końcu modne. Mógłby się nazywać „Porady praktycznego fana”.

  14. @ComicBa.se. Dopiero dziś wygrzebałem się z kilku spraw, żeby przeczytać ten wpis. Wobec tego, co piszesz największym zagrożeniem wydają mi się cały czas dwie sprawy: ciągle wysoka cena tabletów oraz serwis na Ch. Załóżmy, że album w druku kosztuje 40 zł, w sieci będzie kosztował 20 (większy Vat, a i autor + wydawca też muszą coś zarobić, no i platforma dystrybucyjna). Czy przeciętny Polak, który przyzwyczaił się do skanów za darmo lub materiału z CH za smsa, będzie chciał wydać 20 zł. Miejmy nadzieję, że tak. Ale tak naprawdę tablety i cyfrowy komiks daje większe pole do popisu dla autorów. Po co robić komiks tylko po polsku? Lepiej od razu przetłumaczyć go na angielski i zrobić appkę. Mam też nadzieję, że powstaną komiksy specjalnie robione z myślą o tabletach, wykorzystujące to medium do innego sposobu narracji (np. fabuła rozgałęzia się na dwa wątki, możemy wybrać jedną z dwóch ścieżek rozwoju). Wtedy to bardziej zachęci czytelników. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nie zgodzę się też, że papier zniknie. Nie zniknie. Kolekcjonerzy nadal będą kupować edycje papierowe.

  15. @Sebastian Po kolei:
    1) tablet nie musi być drogi – można już kupić tablety w cenie 200 zł. Nie musisz mieć do czytania iPada – chociaż faktem jest, że wciąż jest on najlepszy na rynku – wystarczy Ci dużo tańszy tablet z androidem.
    2) VAT jest inny na e-publikacje, to prawda, chociaż można to obejść – wystarczy mieć firmę zarejestrowaną poza PL co dzisiaj nie jest problemem.
    3) ceny e-wydań komiksów myślę, że – przynajmniej na początek – powinny być niższe. By się sprzedaż opłacała, faktycznie potrzebna jest dobra dystrybucja – na pewno nie na stronie wydawnictwa (!), bo to niczego nie zmienia.
    4) komiksy specjalnie robione na tablet już są – chociażby użyty do promocji gry Wiedźmin przykład komiksu interaktywnego. Ale to inna kategoria zupełnie, tak jak zwykły e-book nie równa się książce interaktywnej.
    5) Jeśli chodzi o zniknięcie papieru – tą uważam, że nie zniknie, ale trzeba go także zacząć inaczej robić. Tutaj o tym napisałem: http://comicba.se/2012/06/12/quo-vadis-komiksie-papierowy/

css.php