Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

26.10.2014
niedziela

Zwiedzanie Rzymu komiksowym okiem

26 października 2014, niedziela,

Znajomość włoskiego nie jest konieczna, żeby fan komiksu i ilustracji mógł złowić coś naprawdę wyjątkowego. Nie trzeba także specjalnie odbijać od turystycznych szlaków, choć oczy musimy mieć otwarte – najciekawsze miejsca są trochę ukryte wśród nadmiaru bodźców w Wiecznym Mieście.1Przyjeżdżając do Rzymu we wrześniu, szybko dowiemy się od miejscowych, że w sumie wybraliśmy najgorszy miesiąc do zwiedzania stolicy Włoch. Dni są jeszcze długie, ale nie upalne, zatem miasto przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, a na chodnikach przy najbardziej popularnych atrakcjach dosłownie trwa walka na łokcie. Ale nie ma się co poddawać.

Rzym to stety i niestety nadmiar bodźców związanych ze sztuką, ale mimo wszystko warto zwiedzić kilka obowiązkowych enklaw dla komiksiarzy, znajdujących się blisko turystycznych tras.

Pierwsze z tych miejsc i dość oczywiste (jednak w sumie też łatwe do przegapienia w turystycznym amoku) to duża księgarnia-sieciówka Feltrinelli przy Largo di Torre Argentina (znany turystyczny punkt z ruinami świątyń z czasów Republiki).

Księgarnia ma kilka pięter, świetnie zaopatrzony dział z publikacjami o sztuce i chyba jeszcze lepszy dział komiksowy. Właśnie tam udało mi się dorwać artbook Gipiego, którego w Polsce znamy z „Sali Prób”, a we Włoszech i Francji (nagroda Angouleme na koncie) jest gwiazdą komiksu.

Opisy prac są także po angielsku, a w środku znajdują się szkice, concept-arty, ilustracje prasowe itp. Do księgarni warto się wybrać, gdy z Panteonu chcemy dostać się na Zatybrze czy Campo Di Fiori.

W dzielnicy Campo Di Fiori znajduje się chyba najciekawsza komiksowa lub okołokomiksowa miejscówka w Rzymie – galeria ilustracji Tricromia. Nawet jeśli szukamy z Google Maps, polecam pytać miejscowych, bo galeria ukryta jest w zaułku i trudno do niej trafić. Na miejscu możemy obejrzeć i kupić (jeśli po drodze napadliśmy bank) oryginalne ilustracje i plansze Mattottiego, Munoza, Sergio Toppi. Tricromia wydaje także własne, wielojęzyczne artbooki.

Jakość edycji jest bardzo dobra, świetny papier, doskonałe projekty, no i unikalna zawartość przy niskim nakładzie – rzeczy raczej trudno dostępne w sieci. Jeśli wpadniemy w zachwyt przy obsłudze i pogadamy trochę o pracach i artystach, to dostaniemy rabat. Mnie się przynajmniej udało.

Kolejny i bardzo istotny punkt z perspektywy turysty to księgarnia i antykwariat Pocket 2000 przy stacji metra Ottaviano. To właśnie tam najczęściej wysiadają turyści, którzy za chwilę ustawią się kilkugodzinnej kolejce do Muzeum Watykańskiego. Zatem jeśli idziemy do muzeum większą grupą, fan komiksu może spokojne się oddzielić i zamiast stać w kolejce, wybrać się do Pocket 2000.

Tu akurat włoski trochę się przydaje. Obsługa po angielsku nie radzi sobie specjalnie, za to w części antykwarycznej można grzebać godzinami, szczególnie wśród starych włoskich magazynów komiksowych. Niestety, tutaj skończyło się na oglądaniu, bo szybko policzyłem, że po pierwsze, już się spłukałem, a po drugie – kolejne zakupy przekroczą limit bagażu.

Na koniec jeszcze ważne linki. A i rzecz ważna. W księgarniach zawsze pytajcie o „fumetti”. Na słowo „comics” niektórzy księgarze przynoszą książeczki z dowcipami.

Miłego zwiedzania.

Zdjęcia: od góry – Gipi, Matotti, Munoz.

Przydatne linki:

http://www.tricromia.com/en/

http://www.pocket2000.com/default.html2345689

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php