Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

17.01.2014
piątek

Trust or don’t Trust

17 stycznia 2014, piątek,

Od 17 stycznia do 9 lutego w BWA Zielona Góra można oglądać indywidualną wystawę Przemysława Truścińskiego (w zeszłym roku pokazywano ją we Wrocławiu). To dobra okazja, żeby przyjrzeć się towarzyszącej jej monografii pt. „Trust” i spojrzeć na dorobek artysty na dwa sposoby: po pierwsze szerzej, a po drugie – z dystansem.

„Trust” to 368 stron tekstów o autorze (jest i Jerzy Szyłak, i Maciej Parowski) komiksów, szkiców, ilustracji, projektów z pogranicza komiksu i reklamy. Choć nie ma storyboardów, a jak głosi plotka w branży reklamowej, storyboardy Truścińskiego bywają lepsze niż spoty nakręcane później na ich podstawie. Ale pomimo ich braku, różnorodność form graficznych zawartych w tej monografii pozwala spojrzeć na Truścińskego zupełnie inaczej niż na „mistrza polskiego komiksu”, jak zwykło się o nim mówić.

I teraz pora napisać coś, co w środowisku komiksowym może zostać odebrane jak bluźnierstwo. Choć w młodości każdy zin/magazyn komiksowy rozpoczynałem od poszukiwań komiksów Truścińskiego, to mimo wszystko określenie „mistrz” wydaje mi się określeniem doprawdy na wyrost. Truściński nie ma bowiem na koncie żadnego mistrzowskiego albumu, a gdy spojrzymy na jego prace z lat 90-tych i niektóre z początków 2000 – wówczas odbierane jako szalenie oryginalne, dziś widać, ile w nich McKeana, Toppiego, Bilala i kilku innych klasyków. Widać też, że pełnometrażowy album zrobiony w prezentowanym wówczas stylu byłby ciężki w lekturze, a krótkie formy Truścińskiego są ciekawsze graficznie niż narracyjnie czy fabularnie. Niestety, fandom (również komiksowy) ma to do siebie, że musi mieć kogoś do kochania i kogoś, kogo pasuje na „mistrza” w danym pokoleniu. Polski komiks potrzebuje mistrzów bardziej niż powietrza.

Tymczasem z albumu „Trust” wcale nie wyłania się obraz mistrza polskiego komiksu, wyłania się obraz o wiele ciekawszy, bardziej intrygujący i korzystniejszy dla samego autora. Powiedzmy sobie szczerze, że dla uzdolnionego artysty postawienie na komiks – to finansowe i wizerunkowe (choć tu ostatnio coraz mniej) samobójstwo. I Truściński był chyba tego doskonale świadomy. Dlatego „Trust” nie jest monografią mistrza polskiego komiksu, tylko monografią świetnego rysownika, zdolnego ilustratora, projektanta graficznego (czy jak kto woli – designera), który wciąż się zmienia.

I skoro już bluźnię przeciwko komiksowi polskiemu i jego mistrzoobsesji, to śmiem twierdzić, że najlepsze prace Truścińskiego to te związane z reklamą (kampania Roxy) i prasą. Szczególnie z prasą. Warto zwrócić uwagę na narracyjne ilustracje, w których hiperrealistyczny rysunek służy czemuś więcej niż prostej, wiernej referencji do rzeczywistości i mimo tej hiperrealistycznej kreski powstają czasem surrealistyczne,szalone obrazy. Świetne są także komiksowe wywiady – Kłoś, Truściński i Kwaśniewski wprowadzili do polskiej prasy zupełnie nową jakość – pierwsze rodzime dziennikarstwo komiksowe. syntetyzując maksymalnie tekst, rysunek i kolor na stronie czy dwóch. Mam na myśli cykle wywiadów z facetami („Duży Format”) i kobietami („Pani”). Ciekawy jest także deser, czyli cartoonowe rysunki i koncepty postaci . „Trust” to dowód na to, że Przemysław Truściński wciąż kombinuje, eksperymentuje, wymyśla się na nowo. To o wiele więcej warte niż tytuł „mistrza polskiego komiksu”. Bo komiks to zaledwie jeden z kilku języków wizualnych, którymi posługuje się Łodzianin.

Przemysław Truściński, Trust, Timof Comis/ BWA Awangarda/BWA Zielona Góra/ BWA Jelenia Góra, s. 368.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. ART SPIEGELMAN w NOWYM JORKU
    ___________________________________

    http://www.timesofisrael.com/events/art-spiegelmans-co-mix-a-retrospective-41/

  2. Dzięki za info. Mógłby przy okazji zrobić jakiś nowy album, choć pewniej szybciej pojawi się coś w stylu META meta Maus

  3. Ostatnio Trust zrobił chyba również teledysk do Tuwimiasta 😉

css.php