Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.11.2013
piątek

Stronnicza rekomendacja wystawy Butenki

8 listopada 2013, piątek,

 

Jeszcze (albo raczej tylko) do 10 listopada w krakowskim Bunkrze Sztuki można zobaczyć wystawę „Książkę robi się jak sweter” prezentującą dorobek Bohdana Butenki. Ekspozycja ciekawa jest zarówno ze względu na przedstawiany materiał, jak i samą aranżację przestrzeni.

Napisałem, że moja rekomendacja jest stronnicza, ponieważ dzień po wernisażu prowadziłem panel dyskusyjny z udziałem Bohdana Butenki, kuratorów wystawy – czyli Jakuba Woynarowskiego i Anny Bargiel, oraz specjalistek od historii ilustracji: Anny Wincencjusz -Patyny i Ewy Grudy. Zatem jako człowiekowi „umoczonemu” w całą tę inicjatywę możecie mi nie ufać. Natomiast powinny przekonać was zamieszczone poniżej wnętrza.

Niemniej trudno zostawić zdjęcia bez komentarza. Wystawa w Bunkrze Sztuki nie jest klasyczną wystawą ilustracji z cyklu „wieszamy na ścianach obrazki w ramkach”. W związku z tym, że ilustracje nie funkcjonują i nie działają w oderwaniu od kontekstu, czyli od papieru i od książki, wnętrze Bunkra Sztuki zostało wystylizowane na czytelnię. Pierwsza sala – nawiązuje wystrojem do słynnej „Książki o książce” i zawierała szafę z obszerną bibliografią autora. Butenko, który ma na swoim koncie ponad 200 książek sam przyznaje, że w pewnym momencie przestał je liczyć, zatem nawet najwięksi fani twórczości artysty (choć być może się mylę) raczej nie mają w swoich zbiorach kompletnej bibliografii. Książki można było wypożyczyć i przejść z nimi do sali drugiej – wspomnianej czytelni, która rzecz jasna nie była tylko czytelnią.

Znajdowały się w niej zarówno oryginały autora, jak i zaprezentowany na gablotach wszelkie detale, oznaczania, odsyłacze, typograficzne i graficzne, które Butenko stosuje do „nawigacji” w swoich książkach. Wszystko to przeskalowane i uwydatnione. Największą atrakcją były jednak videobooki – specjalne stoły, z podłączonymi słuchawkami. Na stołach wyświetlano filmy, w których artysta opowiadał o pracy nad danym tytułem, ale nie widzieliśmy jego twarzy, lecz dłonie przewracające strony publikacji, o którą szczegółowo omawiał i przedstawiał związane z nią anegdoty. Na wernisażu szczególną frajdę dzieciakom sprawiało przykładanie swoich dłoni do dłoni Butenki. Bez wątpienia aranżacja wystawy (autorstwa Mateusza Okońskiego) miała kluczowe znaczenie dla odbioru pokazywanych prac i sprytnie wciągała odbiorcę w świat wyobraźni klasyka komiksu i ilustracji. Świata złożonego nie tylko z samych plansz komiksowych czy rysunków, ale także towarzyszących im opowieści.

wszystkie fotografie we wpisie: fot. Bunkier Sztuki/ StudioFILMLOVE

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php