Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

15.01.2013
wtorek

Jak zmienić poezję w historię obrazkową

15 stycznia 2013, wtorek,

Odpowiedzi najlepiej szukać u Petera Sisa, autora picturebooka „Conference of the birds”, który graficznie zinterpretował dwunastowieczny perski poemat.

Nieczęsto bywam jurorem w konkursach komiksowych i właściwie to dobrze, bo to dość ciężka robota, budząca w oceniającym różne dylematy. Dziś dostałem do oceny prace z konkursu „Komiks wierszem” i już czuję, że wybór będzie niełatwy. Niełatwe zadanie mieli także uczestnicy, bowiem należało się zmieścić w 4 planszach.

Jeśli kogoś interesuje to, jak ciekawie przekładać literaturę na obraz – szczególnie w przypadku dłuższych form, powinien sięgnąć po „Conference of the birds” Petersa Sisa, która jest niesamowicie dopracowaną książką obrazkową dla dorosłych i przynosi nieomal fizyczną przyjemność z lektury. Na razie „Conference of the birds” nie ukazała się po polsku (wyszedł za to skierowany bardziej do dzieci „Tybet”), ale łatwo ją zdobyć

Sis wziął na warsztat dwunastowieczny, alegoryczny poemat o dudku, który zwołuje na ptasi sejm wszystkie gatunki ptaków. Oczywiście pod ptasimi piórkami kryją się różne ludzkie charaktery. Ptaki po długiej naradzie wyruszają w mistyczną podróż w poszukiwaniu ptasiego króla, a żeby tego dokonać muszą pokonać 7 dolin: zrozumienia, miłości, śmierci itp.

Nie jestem drukarskim fetyszystą. Na ogół nie piszę o tym, że w albumie papier jest ładny, czerń odpowiednio czarna, a okładka ma super okucia i litery, ale w przypadku „Conference of the  birds” nie sposób nie zwrócić na to uwagi, bo w tej książce liczy się każdy detal.Począwszy od faktury papieru, kompozycji rozkładówek, zabawy przestrzenią, skończywszy na jakiejś diabelskiej sztuczce z uzyskaniem tak wydrukowanych kolorów, jakbyśmy trzymali w dłoniach rzecz tworzoną ręcznie.

Sis potrafi bowiem przełożyć alegorie zawarte w słowach, niedopowiedzenia i baśniowy nastrój na warstwę graficzną. Ilustracje również są tutaj poetyckie – choć wiem, że to stwierdzenie brzmi okrutnie pretensjonalnie. W tej książce zamiast tekstu działa na nas kolor, działają na wyobraźnię krajobrazy-mapy, tłum ptaków i bardzo elegancka, symboliczna kreska. Niestety, ani słowa, ani przykładowe plansze nie oddają tego, jakie wrażenie robi książka Sisa, gdy trzymamy ją w dłoniach. Kolekcjonerzy komiksów, ładnych książek, artbooków, papierowi i drukarscy fetyszyści – to rzecz bezsprzecznie dla was.

Dodam, że to chyba najciekawsza książka obrazkowa, jaką miałem w dłoniach w 2012.

Peters Sis, Conference of the birds, Self Made Hero, Londyn 2012

A poniżej kilka przykładowych plansz. Lepiej oglądać je w jednym ciągu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Takie piękne rzeczy wydają, a potem nie ma za co jedzenia kupić, zgroza

  2. Celuloza jest podobno bardzo pożywna, proszę się nie przejmować:)

  3. Cytat:
    „Odpowiedzi najlepiej szukać u Petera Sisa, autora picturebooka „Conference of the birds”, który graficznie zinterpretował dwunastowieczny perski poemat.”
    Pytanie proste:
    Szukalem „picturebooka” w polskim slowniku i nie znalazlem. Czy Autor moze podac polski rownowaznik tego nowotwora jezykowego?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. książka obrazkowa proszę Pana, i nie ma co się obrażać na termin powszechnie stosowany w branży wydawniczej

  6. PICTUREBOOK – termin na dobre „zadomowil” sie takze na rynku skansynawskim, byc moze dlatego ze tu angielski jest dobrze znany przez wiekszosc. Niegdys byla „Biblia paueperum”, chyba pomysl z wieku XII, czyli „Biblia ubogich” ilustrowana bardzo bogato z reguly do tekstu nowotestamentalnego dolaczano obrazki z ze Starego Testamentu.
    Chyba tylko purytanscy jezykowo Islandczycy od tej reguly odstepuja – tu nawet „telewizja „brzmi inaczej /Rikisituvarpid—panstwowa telewizja/

    pozdrawiam, ozzy

  7. Proszę podać jakąś sieć księgarni gdzie można tą książkę nabyć.

  8. Najlepiej przez Amazon lub jakąkolwiek księgarnię sprowadzającą komiksy zza granicy, bo wydawcą jest znane brytyjskie wydawnictwo komiksowe Self Made Hero

  9. Ło, jakie fajne, i Tybet też. Dzięki za polecajkę 🙂 Ja znam Sisa z takiej historii Mur, ale to po czesku i słowacku wiem, że jest, nie wiem jak z angielskim. Bardzo fajna, chociaż prosta historia o komunizmie w Czechosłowacji.

  10. Aha, on ma na imię Petr, a jego imię przełożyli na angielski jako Peter, taka drobnostka.

css.php